Menu

Szukająca tego co niewidoczne.

Niektóre myśli wydają mi się absurdalne. Być może jednak dla jakiegoś czytelnika staną się w czymś pomocne.

Najpiękniejsza sfera cierpienia

astral_transcendence

17.10.2018

Powinnam od Ciebie odejść.

Powinnam uwolnić Ciebie od siebie.

Chciałabym, abyś miała piękne życie.

Coraz bardziej przekonuję się, że nie znajdziesz tego szczęścia przy mnie.

Przykro mi kochanie.

Wiem, że to pewna forma ucieczki z mojej strony.

Ale cholernie się o Ciebie boję.

Mam wrażenie, że wyniszczam Ciebie kawałek po kawałeczku.

Kochanie, nie umiem się zmienić.

Nie potrafię być kobietą z Twoich marzeń.

Bardzo bym chciała, żeby tak było, ale zwyczajnie nie potrafię..

Ty jesteś jak marzenie.

Pojawiłaś się w moim życiu niczym błękitny anioł, na którego nigdy nie zasługiwałam.

Bardzo Ciebie kocham.

Bardzo, na swój popieprzony sposób.

Chory i bolesny.

Ale Ciebie kocham.

Nigdy nikogo tak nie kochałam jak Ciebie.

Czasami boję się, że to sen a gdy się obudzę, Ciebie już nie będzie obok.

Boję się, że moje wcześniejsze przekonania o związkach ziszczają się w mojej głowie.

Boję się, że to prawda.

Że nie umiem dać szczęścia osobie, którą kocham.

Że nie nadaję się do partnerskiej relacji.

Że miłość nie jest dla mego serca ani dla mej duszy.

Że zawsze niszczę miłość daną mi najsilniej i najpiękniej.

Boję się, że nie będziesz potrafiła mnie zostawić.

A gdy nie będziesz tego potrafiła zrobić, to boję się, że i ja tego nie będę potrafiła zrobić.

I wtedy okropnie się boję tego, że będziesz przy mnie nieszczęśliwa.

Będziesz żyła w ułudzie szczęścia.

Bardzo bym tego nie chciała.

Bardzo.

 

Twój listopad. P.

 

Astral - Transcendence

© Szukająca tego co niewidoczne.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci